Menu Zamknij

Czego powinniśmy uczyć dzieci?

Jaką wartościową naukę moglibyśmy przkazać naszym dzieciom? Na ten temat możemy znaleźć wiele porad. Przede wszystkim, jak często można usłyszeć, rodzice powinni uczyć kultury i szacunku do innych. Gdzie indziej dowiemy się, że trzeba przede wszystkim wzmocnić asertywność, pewność siebie, umiejętności interpersonalne. Wiele porad dotyczy rozwoju umiejętności intelektualnych, manualnych, artystycznych, sportowych. Wszystko to jest na pewno bardzo ważne i potrzebne. Tylko jak to zrobić, żeby ta nauka była skuteczna i żeby niczego nie pominąć?

Współczesne rodzicielstwo, jeśli chodzi o „know-how”, jest teoretycznie pod pewnymi względami łatwe. Mamy dostęp do fachowej wiedzy – badań, książek specjalistycznych na temat wychowywania dzieci. Wspaniałym zjawiskiem jest wymiana praktycznych doświadczeń i wspieranie się rodziców na portalach społecznościowych. W kilka minut można dowiedzieć się od innych rodziców co, gdzie, dlaczego i jak. Z drugiej strony nie da się uniknąć natłoku informacji, które dodatkowo nierzadko są sprzeczne. Jest mnóstwo wspaniałych porad, bardziej i mniej ogólnych, podejść i praktycznych wskazówek. Niestety nie da się z nich wszystkich skorzystać, bo jest ich za dużo i nie w każdym przypadku/czasie/miejscu działają.

Czy jest więc jakaś prosta, bardziej ogólna metoda?

Otóż okazuje się, że jest.

Tak naprawdę, wystarczy uświadomić sobie zasadę, dzięki której się uczymy. Popularna teoria podpowiada nam, że istnieją 3 style uczenia się – wzrokowe, słuchowe, kinestetyczne. Niektórzy ludzie uważają się za wzrokowców, inni za słuchowców, ale generalnie każdy najlepiej uczy się poprzez praktykę, działanie, wprowadzanie teorii w czyn. A żeby miało to trwały skutek trzeba wyrobić pewien automatyzm w podejmowaniu tych działań – nawyki.

Czyli odpowiadając na pytanie czego powinniśmy uczyć dzieci, najogólniej mówiąc, powinniśmy pomóc im wprowadzać w życie prawidłowe nawyki i zwalczać złe.

Jakie te nawyki powinny być – to już zależy od wartości, które chcemy przekazać naszemu dziecku.

Nawyki szczęśliwych dzieci
Który nawyk jest ważniejszy? Czytanie czy sprzątanie?

Koncepcja nawyków jako punktu wyjścia rozwoju osobistego została napisana przez Stephena R. Coveya. Jestem co prawda dopiero w trakcie poznawania jego bogatej twórczości. Chciałam jednak już teraz zwrócić uwagę na książkę napisaną przez syna autora – Seana Coveya – „7 nawyków szczęśliwego dziecka”. Sean Covey, który jest spełnionym ojcem 7 dzieci, z pewnością wie o czym pisze. Książka jest przeznaczona dla dzieci i młodzieży i ich rodziców. Na jej podstawie powstał program nauczania 7 nawyków również dla szkół.

Celem książki jest pokazanie, że stosowanie zasad takich jak np. „planowanie, szacunek dla innych, praca zespołowa i równowaga” dają wiele korzyści.

Nie tylko dla jednostki, ale całej społeczności. Książka jest punktem wyjścia do rozmawiania z dziećmi o zasadach, nawykach. Pomaga znaleźć wspólny język rodzicom i dzieciom już od wieku przedszkolnego. Jest napisana nie jako typowy poradnik, ale jako seria krótkich historyjek o sympatycznych bohaterach, których polubi chyba każde dziecko.

Dlateczego spodobała mi się książka i koncepcja „7 nawyków”?

  • Wypracowanie prawidłowych nawyków daje możliwość stopniowego uczenia się. Można  je wprowadzać małymi kroczkami, z czasem zwiększając ich częstotliwość i intensywność.
  • Kształtowanie nawyków jest też okazją do pracy nad samym sobą (mowa o rodzicach).
  • Książka zawiera bardzo praktyczne przykłady wprowadzania cennych wartości
  • Nie jest to typowy poradnik, ponieważ napisany jest w formie bajkowej.
  • Zachęca rodziców i dzieci do wspólnej dyskusji, ćwiczeń.
Kraina bohaterów książki

Na koniec chciałabym przytoczyć treść zasad szczęśliwego dziecka, które proponuje Covey:

  1.  „Bądź kowalem swojego losu” – zasada mówiąca o tym, że sami powinniśmy umieć się czymś zająć, zainteresować. Unikanie zrzucania na innych odpowedzialności za własne wybory.
  2. „Zaczynając coś, określ sobie cel działania” – nawyk dotyczący planowania – działań, oszczędności, pamiętania o swoich planach.
  3. „Najpierw ważniejsze – najpierw praca, potem zabawa” – ten nawyk – robienia najpierw trudnych rzeczy i czekanie na przyjemności – jest to najtrudniejszy nawyk. Właśnie tego trzeba uczyć zawczasu. Celem wprowadzenia tej zasady jest świadomość swoich obowiązków, unikanie jęczenia zamiast zabrania za to, co trzeba zrobić, nieodwlekanie.
  4. Przyjmij strategię wygrana – wygrana” – można osiągnąć swój cel jednocześnie pomagając komuś osiągnąć jego cel. Jest to zasada wzajemnośći. Jej cel sprowadza się między innymi do takiego działania, żeby obie strony były zadowolone, nieużalania się nad sobą. Warto ćwiczyć sposób przekonywania innych uwzględniający dobro innych.
  5. „Staraj się najpierw zrozumieć, potem być zrozumianym – Posłuchaj zanim coś powiesz” – pragnienie bycia zrozumianym to zdaniem Coveya jedna z ważniejszych ludzkich potrzeb. Trzeba słuchać nie tylko uszami – ale zwracać uwagę na gesty, wygląd, ogląd sytuacji. Wprowadzając taki nawyk uczymy się empatii.
  6. Synergia – w grupie raźniej” – działanie zespołowe przyspiesza i ulepsza efektywność działania dzięki świadomości własnych mocnych stron i dobrych stron współpracowników. Warto mieć nawyk ich wychwytywania.
  7. Równowaga” – trzeba mieć czas na odnowę 4 elementów, z których się składamy – ciało, serce, umysł i dusza. Dlatego w miare możliwości powinniśmy mieć nawyk dbania o prawidłową ilość snu, odpoczynku. Systematycznie powinniśmy dbać o rozwój np.  20 minut czytania dziennie. Dbanie o serce i duszę to np. odnowienie kontaktu z kolegą, świadomość swoich ulubionych rzeczy np. ulubiona zabawa i wprowadzanie ich w planie dnia.

Są to najważniejsze nawyki wg Coveya. Z pewnością każdy z nas dopisałby jeszcze coś od siebie. Np. umiejętność znoszenia trudności, zdolność do podejmowania decyzji, Jednak nie w tym rzecz żeby wyczerpać temat – bo jest to niemożliwe. Według mnie bardzo cenna jest wiedza o tym, jak wartość np. odpowiedzialność za swoje sprawy przekuć w czyn. Dlatego zachęcam do sięgnięcia po książkę „7 nawyków szczęśliwego dziecka”.